Elektryczna-obieraczka-do-ziemniakow
Szef restauracji zamówił dwie obieraczki do ziemniaków. Wielkie było zdziwienie, kiedy następnego dnia poprosił mnie o odebranie ich od producenta i dał mi kluczyki od dużego auta dostawczego. Nie miałem pojęcia ile tych obieraczek ma być – jeśli dwie, czyli tyle ile miałem wpisane w fakturę, to przecież równie dobrze mógłbym je przywieźć w kieszeni. I po co eskortować dwie obieraczki z drugiego końca Warszawy? Szybko okazało się, że obieraczki zamówione przez szefa, to nie specjalne akcesoria kuchenne z ostrzem, a maszyny, warte kilka tysięcy złotych. Sprzęt ten poradzi sobie z obraniem cebuli, marchwi, buraków czerwonych, nie uchroni się przed nim żaden ziemniak. Obieraczka do ziemniaków nabrała dla mnie nowego znaczenia, te na przykład miały obudowę w kształcie walca, podstawę, zespół napędowy i pokrywę. Zbiornik wyłożony był masą ścierną, która zapewnie dokładne obranie warzywa, bez jego uszkodzenia. Jednorazowo w każdej z maszyn zachodzi obieranie 8-10kilogramów warzyw, co daje nam około 300kilogramów na godzinę! Cieszyłem się, że jednak zaufałem szefowi i zabrałem samochód dostawczy – każda z maszyn ważyła ponad 50 kilogramów i miała wymiary 690x560x880mm! Z ledwością udało mi się je wpasować i przymocować wewnątrz samochodu. Trzy tysiące złotych to dużo pieniędzy jak na jeden sprzęt kuchenny, ale podejrzewam, że żona pokochałaby mnie dużo mocniej, gdybym przywiózł jej do domu takie urządzenie. I nie musiałbym już nigdy słuchać narzekań! Ona nienawidzi obierać ziemniaków.
.